Stąd ze przy systemie gospodarczym płacisz tylko za materiał. A przy projekcie dofinansowania dodatkowo wynajmujesz ekipę remontową która kosztuje, po drodze dochodzą jeszcze mniej lub bardziej kosztowne dokumenty jak zmiana konstrukcji dachu to od razu musi być projekt. Kredyt banku spłacić można wcześniej tylko ze bank dodatkowe pobiera opłaty związane z wcześniejszą spłatą kredytu. Po wstępnych wyliczeniach wyszło mi ze koszt remontu w dofinansowaniem był nieznacznie wyższy od tego jakbym miał to robić z własnej kieszeni zatrudniając do remontu firmę. Przy kompleksowej termomodernizacji budynku wszystkiego sam nie zrobisz ale jakaś tam sporą cześć prac na pewno.Akurat w tym limicie mieszczą się okna z pakietami 3 szybowymi i Uw okna mniejszym niż 1. Powiedz mi gdzie jest napisane, że aby skorzystać z programu trzeba mieć wynajętą ekipę? Gdzie jest napisane, że wcześniejsza spłata kredytu związana jest z dodatkowymi opłatami? Gdzie jest napisane, że dotacja nie może obejmować jedynie zakupu materiału (bez robocizny, którą można wykonać we własnym zakresie)?
"4. Warunkiem wypłaty dofinansowania będzie przedłożenie przez beneficjenta końcowego umowy z wybranym wykonawcą / wybranymi wykonawcami, zawierającej m.in.:
1) zobowiązanie do wykonania prac zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa i zaleceniami producentów urządzeń,
2) potwierdzenie przez wykonawcę spełnienia wszystkich wymagań programu priorytetowego,
3) odpowiedzialność wykonawcy z tytułu rękojmi w okresie 3 lat od daty zrealizowania przedsięwzięcia"
Prace wykonane tzw. systemem gospodarczym nie kwalifikują się do programu RYŚ. Też bym chciał ale niestety tak dobrze to nie ma. To jest dobry program dla kogoś kto kompletnie nie ma gotówki na termomodernizację i dzięki niemu ma możliwość zrobić ją kompleksowo. Aby skorzystać z 40% należało by ocieplić ściany zewnętrzne i dach do tego można dołączyć ocieplenie w piwnicy stropu wymianę okien, drzwi wejściowych/garażowych o ile garaż jest pod domem mieszkalnym. Oprocentowanie kredytu tez jest na przyzwoitym poziomie i trudno budowa sieci wodociągowej będzie znaleźć coś o lepszych warunkach kredytowania. Niestety programowe wymogi sprawiają że koszt takiej inwestycji rośnie, część z tych bezwzględnie wymaganych punktów regulaminu przy remoncie na własną rękę można pominąć co się przekłada na zbliżenie kosztów remontu
Trzeba poczekać na szczegóły aż uruchomione zostaną nabory. Wtedy myślę będziemy znali więcej szczegółów. Chociaż wstępnie napisane jest, że trzeba mieć umowy z wykonawcą to być może dopuszczalna będzie robocizna we własnym zakresie. Trzeba się dowiadywać jak już uruchomią nabory.
Ps. Nie wszystko tam jest takie 40% Wspomniane okna liczą z limitem 600 zł/m2 jesli okno lepszajsze i droższe to wszystko powyżej już idzie w kredyt. Powiedzmy większe okno o rozmiarze 2,06 x 1,33=2,74 m2 x 600zł=1644zł w ramach dotacji 40%. Nie każde okno się w tym limicie zmieści a wiec droższe okna już nie maja dofinansowania 40% w całosci
niedziela, 11 grudnia 2016
etap
Jeszcze wniosków wprawdzie nie przyjmują. Na pierwszy rzut oka wygląda dosyć atrakcyjnie szukam w nim jakiegoś głębszego haczyka, możecie się podzielić własnymi przemyśleniami na temat tego programu?
Ogólnie z tym programem można dokonać termomodernizacji prywatnych domów i nie tylko ponieważ jest podzielony na etapy.Nie wiem czy to sobie dobrze kalkuluję ale ten projekt może okazać się średnio opłacalny. Wszystkie roboty są wykonywane klimatyzacje na fakturę no i jest VAT, wiadomo. Dodatkowo dochodzą ekspertyzy fachowca od termomodernizacji a to kolejny 1000 wprawdzie oni zwracają do w 100% w dotacji jak i powiedzmy 40% kosztów poniesionych na termomodernizacje. Tylko ze od dotacji należny jeszcze odprowadzić podatek do US (chyba 19%) Do tego dochodzi obsługa kredytu odsetki i po podliczeniu już tak kolorowo nie jest. Wychodzi mi ze w tych samych pieniądzach albo i nawet mniejszych można to samo zrobić tylko ze bez łaski i latania po urzędach. hmmm coś tu jest nie halo. Na pewno to nie jest tez dla ludzi którzy potrafią sobie coś zrobić metodą gospodarcza samemu. Robiąc samemu wychodzi sporo, sporo taniej. A po czym wnosisz, że to nie jest dla tych co robią metodą gospodarczą? Bo tego kompletnie nie rozumiem. Robota własna ok. Ale chyba mi nie powiesz, że styropian też sobie sam produkujesz metodą gospodarczą? Okna też produkujesz we własnym zakresie? Nie chciałbyś, żeby wymianę okien, zakup styropianu i np. zakup wełny do ocieplenia dachu/stropu ktoś Ci w 40% sfinansował? (efektywnie po podatku będzie to jakieś 32%) Jeśli chodzi o kredyt to kto komu broni spłacić go wcześniej i nie płacić odsetek?
Natomiast mając już uskładaną kasę, remont można przeprowadzić w podobnej kwocie lub nawet niższej niż z programem dotacji
Jeśli ktoś ma zupełnie niemodernizowany budynek z klimatyzacja może sobie wymienić okna, drzwi wejściowe, docieplić ściany zewnętrzne oraz dach i piwnice przy dotacji 40% a reszta w kredycie bankowym. Pierwszy rok kredytu 4% a kolejne lata 2,5% oprocentowanie stałe, maksymalny czas kredytowania do 15 lat.
Pobieżnie czytałem opis tego programu muszę się głębiej przyjrzeć. Jeśli można poprosiłbym o wasze przemyślenia na temat tego programu klimatyzacja czy warto się w niego angażować.To jest program dla tych, którzy albo nie mają własnych środków i chcąc wykonać te roboty tak czy siak musieliby wziąć jakiś kredyt. Oprocentowanie jest na pewno korzystniejsze niż rynek i dodatkowo dotacja stanowi znaczną korzyść (nawet odliczając podatek dochodowy). To nie jest program dla tych co uważają kredyty za ostatnie zło tego świata i wolą poczekać 10 lat bądź dla tych co kasę już mają i nie chcą pchać się w kredyt.
Ogólnie z tym programem można dokonać termomodernizacji prywatnych domów i nie tylko ponieważ jest podzielony na etapy.Nie wiem czy to sobie dobrze kalkuluję ale ten projekt może okazać się średnio opłacalny. Wszystkie roboty są wykonywane klimatyzacje na fakturę no i jest VAT, wiadomo. Dodatkowo dochodzą ekspertyzy fachowca od termomodernizacji a to kolejny 1000 wprawdzie oni zwracają do w 100% w dotacji jak i powiedzmy 40% kosztów poniesionych na termomodernizacje. Tylko ze od dotacji należny jeszcze odprowadzić podatek do US (chyba 19%) Do tego dochodzi obsługa kredytu odsetki i po podliczeniu już tak kolorowo nie jest. Wychodzi mi ze w tych samych pieniądzach albo i nawet mniejszych można to samo zrobić tylko ze bez łaski i latania po urzędach. hmmm coś tu jest nie halo. Na pewno to nie jest tez dla ludzi którzy potrafią sobie coś zrobić metodą gospodarcza samemu. Robiąc samemu wychodzi sporo, sporo taniej. A po czym wnosisz, że to nie jest dla tych co robią metodą gospodarczą? Bo tego kompletnie nie rozumiem. Robota własna ok. Ale chyba mi nie powiesz, że styropian też sobie sam produkujesz metodą gospodarczą? Okna też produkujesz we własnym zakresie? Nie chciałbyś, żeby wymianę okien, zakup styropianu i np. zakup wełny do ocieplenia dachu/stropu ktoś Ci w 40% sfinansował? (efektywnie po podatku będzie to jakieś 32%) Jeśli chodzi o kredyt to kto komu broni spłacić go wcześniej i nie płacić odsetek?
Natomiast mając już uskładaną kasę, remont można przeprowadzić w podobnej kwocie lub nawet niższej niż z programem dotacji
Jeśli ktoś ma zupełnie niemodernizowany budynek z klimatyzacja może sobie wymienić okna, drzwi wejściowe, docieplić ściany zewnętrzne oraz dach i piwnice przy dotacji 40% a reszta w kredycie bankowym. Pierwszy rok kredytu 4% a kolejne lata 2,5% oprocentowanie stałe, maksymalny czas kredytowania do 15 lat.
Pobieżnie czytałem opis tego programu muszę się głębiej przyjrzeć. Jeśli można poprosiłbym o wasze przemyślenia na temat tego programu klimatyzacja czy warto się w niego angażować.To jest program dla tych, którzy albo nie mają własnych środków i chcąc wykonać te roboty tak czy siak musieliby wziąć jakiś kredyt. Oprocentowanie jest na pewno korzystniejsze niż rynek i dodatkowo dotacja stanowi znaczną korzyść (nawet odliczając podatek dochodowy). To nie jest program dla tych co uważają kredyty za ostatnie zło tego świata i wolą poczekać 10 lat bądź dla tych co kasę już mają i nie chcą pchać się w kredyt.
poniedziałek, 7 marca 2016
proces
Proces, który dotyka w coraz bardziej oczywisty Polskę nazwałbym "rekomunizacją". Ta recydywa komuny jest logiczną konsekwencją braku prawdziwych reform i "dekomunizacji" sfery publicznej. Przy czym "dekomunizacja" nie jest tu rozumiana jako pozbycie się "postkomuchów", czyli ludzi umoczonych w komunizm, dk których w zasadzie należymy wszyscy, lecz raczej chodzi tu o systemową dekomunizację działania państwowych instytucji. Polska zrobiła wielkie postępy w sferze porządku gospodarczego, dosyć spore w zakresie samorządu terytorialnego i pewnie parę innych można by wymienić. Ale w zakresie instytucji centralnych i demokracji zostało niemal wszystko po staremu, bądź zmiany miały charakter bardzo płytki lub pozorny.
Tak jak za komuny niezależni obywatele polscy są pozbawieni obywatelskiej podmiotowości i możliwości wpływu na sferę publiczną. Wynika to głównie z całkowitego braku biernego prawa wyborczego, a zatem i faktycznego również czynnego prawa wyborczego w wyborach do Sejmu. Tutaj się w porównaniu z room escape komuną nic nie zmieniło.
System partyjny jest obskurną kontynuacją "centralizmu demokratycznego" czyli dyktatury partyjnych wyalienowanych społecznie nomenklatur gromadzących najgorsze męty społeczne w organizacjach o charakterze mafijnym. I ta dyktatura jest w sposób oddolny przez obywateli niewymienialna.
Państwo jest jaki i za komuny prywatną własnością partyjnej hołoty, która nie jest wymienialna ze względu na brak otwartych mechanizmów demokratycznych. Same partie są własnością kilku partyjnych gangsterów i jak za komuny stoją całkowicie poza i ponad prawem. Żaden sąd czy Trybunał Konstytucyjny tej hołoty nie ruszy, bo partyjna mafia ma również te instytucje w ręku i pośrednio lub bezpośrednio te gremia i środowiska definiuje i kontroluje.
O mediach zwłaszcza tych publicznych już nie wspomnę. Cały świat medialny jest skorumpowany i uwikłany robiąc na naganiaczy do kibolskich nawalanek i judzenia ludzi na siebie natomiast mamy kompletne zero misji edukacyjno-informacyjnej, najmniejszych śladów debaty publicznej czy też kontrolnej funkcji mediów wobec innych filarów władzy. Media publiczne są jak reszta państwa tylko partyjnym łupem i pełnią raz lżej, raz mocniej funkcję szczekaczki propagandowej a nie publicznych mediów.
Całą Konstytucją jak i za komuny obywatele mogą sobie tylko tyłek podetrzeć. Co drugi punkt się nie zgadza z rzeczywistością. Na ten świstek pustych słówek nikt już nie zważa włącznie z sądami i Trybunałem Konstytucyjnym. Pozoruje się jakieś dbanie na sprawach zupełnie marginalnych omijając szerokim łukiem prawa fundamentalne jak jakiego trupa w szafie.
O sądach, prokuraturach dziesiątkach służb, jakości prawa i niereformowalnego procesu legislacyjnego nie chce mi się już wspominać.
To wszystko sprawia, że recydywa komuny jest w Polsce tak łatwa. Po prostu wystarczy przestać dbać o pozory i już jesteśmy na żywo w komunie. Akurat PiS nie dbał nigdy o pozory i do tego nie musi się z nikim dzielić, więc korzysta z z prawa prywatnej własności do państwa pełnymi garściami. W TVP już mamy klimacik z najmroczniejszych czasów totalitarnej propagandy, służby specjalne właśnie zwolniono już ze wszelkiej kontroli w zakładaniu podsłuchów, olewanie Konstytucji i TK stało się już oficjalną państwową doktryną, przez kraj przelewa się fala wulgarnych masowych czystek. My po prostu lubimy mieć bat nad głowami, dlatego teraz tak wielu osobom podoba się szopka z Lechem Wałęsą w roli głównej. Przecież ostatni bat on nam znad głów usunął, słusznie stał się wrogiem nr 1 i agentem SB. A że mamy prlowskiego prokuratora w sejmie, który wielu ówczesnych działaczy skazał zgodnie z ówczesnym batem? To są nasi obecni bohaterowie. Ot, ironia.
PiS po prostu przestał dbać o pozory i widzimy prawdziwy charakter państwa w jego całej okazałości. Witamy ponownie w komunie. Następuje naturalna rekomunizacja. I nie wiadomo jak daleko to pójdzie. Na likwidacje samorządności i lokalnej demokracji PiS miał zawsze chrapkę i już robi przymiarki. No i obiecane biliony może tylko wyciągnąć częściowo chwytając gospodarką mocno za darmo. Procedury odwoławcze w prawie podatkowym już są likwidowane co skłania do najgorszych podejrzeń. W kraju demokracji bezposredniej inaczej to wyglada.Dyskusje w tutejszych telewizorniach i komentarze sa tez bardziej wywarzone.Monogamia katolicka nie istnieje gdzies od XV wieku,wiec i polowan na czarownice tutaj nie ma.
Osobiscie wybralem emigracje.Do Polandu nie mam po co wracac.Szkoda zdrowia.Na szczescie Ziemia jest okragla i za jednym horyzontem sa nastepne.To prawda :Polska zawladnela polityczna i religijna mafia i po kilkudziesieciu latach spokoju wracamy czasow quasi-panszczyznianych
A obywatele polscy mogą sobie tylko rwać włosy z głowy i się temu przyglądać. I nie mogą absolutnie nic zrobić nie posiadając demokratycznych i prawnych instrumentów. Nie mogą wybrać do Sejmu swoich autentycznych przedstawicieli, bo nie mają praw wyborczych a koncesjonowane mafie partyjne posiadają pełny monopol na wybieralność. Nie mają sądów i Trybunałów, w których mogliby zaskarżyć bandy kryminalne udające polityczne partie. Nie mają wolnych mediów, które się za prawami obywatelskimi i obywatelami wstawią. Nie mają nawet realnego prawa do obywatelskiego referendum.
Obywatele mogą jedynie kląć bezsilnie w Internecie i udać się na wewnętrzną lub zewnętrzną emigrację. Obywatele polscy nie mają do swojego państwa żadnego prawa. To państwo jest prywatną własnością partyjnych mafii, które mogą sobie z tym państwem robić co chcą.
Tak jak za komuny niezależni obywatele polscy są pozbawieni obywatelskiej podmiotowości i możliwości wpływu na sferę publiczną. Wynika to głównie z całkowitego braku biernego prawa wyborczego, a zatem i faktycznego również czynnego prawa wyborczego w wyborach do Sejmu. Tutaj się w porównaniu z room escape komuną nic nie zmieniło.
System partyjny jest obskurną kontynuacją "centralizmu demokratycznego" czyli dyktatury partyjnych wyalienowanych społecznie nomenklatur gromadzących najgorsze męty społeczne w organizacjach o charakterze mafijnym. I ta dyktatura jest w sposób oddolny przez obywateli niewymienialna.
Państwo jest jaki i za komuny prywatną własnością partyjnej hołoty, która nie jest wymienialna ze względu na brak otwartych mechanizmów demokratycznych. Same partie są własnością kilku partyjnych gangsterów i jak za komuny stoją całkowicie poza i ponad prawem. Żaden sąd czy Trybunał Konstytucyjny tej hołoty nie ruszy, bo partyjna mafia ma również te instytucje w ręku i pośrednio lub bezpośrednio te gremia i środowiska definiuje i kontroluje.
O mediach zwłaszcza tych publicznych już nie wspomnę. Cały świat medialny jest skorumpowany i uwikłany robiąc na naganiaczy do kibolskich nawalanek i judzenia ludzi na siebie natomiast mamy kompletne zero misji edukacyjno-informacyjnej, najmniejszych śladów debaty publicznej czy też kontrolnej funkcji mediów wobec innych filarów władzy. Media publiczne są jak reszta państwa tylko partyjnym łupem i pełnią raz lżej, raz mocniej funkcję szczekaczki propagandowej a nie publicznych mediów.
Całą Konstytucją jak i za komuny obywatele mogą sobie tylko tyłek podetrzeć. Co drugi punkt się nie zgadza z rzeczywistością. Na ten świstek pustych słówek nikt już nie zważa włącznie z sądami i Trybunałem Konstytucyjnym. Pozoruje się jakieś dbanie na sprawach zupełnie marginalnych omijając szerokim łukiem prawa fundamentalne jak jakiego trupa w szafie.
O sądach, prokuraturach dziesiątkach służb, jakości prawa i niereformowalnego procesu legislacyjnego nie chce mi się już wspominać.
To wszystko sprawia, że recydywa komuny jest w Polsce tak łatwa. Po prostu wystarczy przestać dbać o pozory i już jesteśmy na żywo w komunie. Akurat PiS nie dbał nigdy o pozory i do tego nie musi się z nikim dzielić, więc korzysta z z prawa prywatnej własności do państwa pełnymi garściami. W TVP już mamy klimacik z najmroczniejszych czasów totalitarnej propagandy, służby specjalne właśnie zwolniono już ze wszelkiej kontroli w zakładaniu podsłuchów, olewanie Konstytucji i TK stało się już oficjalną państwową doktryną, przez kraj przelewa się fala wulgarnych masowych czystek. My po prostu lubimy mieć bat nad głowami, dlatego teraz tak wielu osobom podoba się szopka z Lechem Wałęsą w roli głównej. Przecież ostatni bat on nam znad głów usunął, słusznie stał się wrogiem nr 1 i agentem SB. A że mamy prlowskiego prokuratora w sejmie, który wielu ówczesnych działaczy skazał zgodnie z ówczesnym batem? To są nasi obecni bohaterowie. Ot, ironia.
PiS po prostu przestał dbać o pozory i widzimy prawdziwy charakter państwa w jego całej okazałości. Witamy ponownie w komunie. Następuje naturalna rekomunizacja. I nie wiadomo jak daleko to pójdzie. Na likwidacje samorządności i lokalnej demokracji PiS miał zawsze chrapkę i już robi przymiarki. No i obiecane biliony może tylko wyciągnąć częściowo chwytając gospodarką mocno za darmo. Procedury odwoławcze w prawie podatkowym już są likwidowane co skłania do najgorszych podejrzeń. W kraju demokracji bezposredniej inaczej to wyglada.Dyskusje w tutejszych telewizorniach i komentarze sa tez bardziej wywarzone.Monogamia katolicka nie istnieje gdzies od XV wieku,wiec i polowan na czarownice tutaj nie ma.
Osobiscie wybralem emigracje.Do Polandu nie mam po co wracac.Szkoda zdrowia.Na szczescie Ziemia jest okragla i za jednym horyzontem sa nastepne.To prawda :Polska zawladnela polityczna i religijna mafia i po kilkudziesieciu latach spokoju wracamy czasow quasi-panszczyznianych
A obywatele polscy mogą sobie tylko rwać włosy z głowy i się temu przyglądać. I nie mogą absolutnie nic zrobić nie posiadając demokratycznych i prawnych instrumentów. Nie mogą wybrać do Sejmu swoich autentycznych przedstawicieli, bo nie mają praw wyborczych a koncesjonowane mafie partyjne posiadają pełny monopol na wybieralność. Nie mają sądów i Trybunałów, w których mogliby zaskarżyć bandy kryminalne udające polityczne partie. Nie mają wolnych mediów, które się za prawami obywatelskimi i obywatelami wstawią. Nie mają nawet realnego prawa do obywatelskiego referendum.
Obywatele mogą jedynie kląć bezsilnie w Internecie i udać się na wewnętrzną lub zewnętrzną emigrację. Obywatele polscy nie mają do swojego państwa żadnego prawa. To państwo jest prywatną własnością partyjnych mafii, które mogą sobie z tym państwem robić co chcą.
środa, 30 grudnia 2015
po pracę
panstwo powinno kontrolowac ilu absolwentow niepotrzebnych kierunkow sie ksztalci w kraju. Nie ma znaczenia czy placi za nich panstwo w publicznych czy ich rodzice w prywatnych – tak i tak jest to strata czasu, wysilku, szans i funduszy ktore moglyby byc wydane na co innego.
osobiscie uwazama, ze ilosc absolwentow to nie jakosc, i jest duzy odsetek ktory skorzystalby na wyksztalceniu nizszym ale specjalistycznym/technicznym. Wystarczyloby dla karju by poprzestali na przydatnym technikum.
produkcja bezrobotnych magistrow to zablakana nisza mlodego rynku, w ktorej zarabiaja ci, sprzedajajcy kiepskie dyplomy i nikla wiedze, kapitalizujac niespelnione marzenia rodzicow.
Nie kazdy musi byc magistrem, ani nie kazdy powinien.
Jeden z moich wykladowcow, Japonczyk, opowiadal dlaczego u nich jest takie parcie na uczelnie – od zawsze bylo za malo miejsc, poniewaz rzad japonii preferowal studia w PRZYDATNYCH dziedzinach (inzynieria, nauki scisle, itd) a ignorowal nauki spoleczne i podobne pierdoly. Stad u nich tyle inzynierow i postep przed kilka dekad. Najwazniejszy. Bo polskie bezrobocie razem z emigracja siega 30%. Oficjalne 13% to bzdury, klamstwo i propaganda.
Zaden z rzadow ostatnich 22 lat nie mial ambicji by powaznie sie tym zajac. A w szkolach zamiast ekonomi i nauki o przesiebiorczosci glupie rzady wprowadzily religie. I jest co jest, 30% bezrobocie i najnizszy w UE wskaznik aktywnosci ekonomicznej obywateli. Zaledwie 49%.
Polska potrzebuje ponad partyjne, ponad kadencyjne formum w celu opracowania strategi walki z bezrobociem. Partie polityczne sa na to za glupie. Oczywiscie prywatny sektor powinien tworzyc miejsca pracy ale gdy warunki do tego sa sprzyjajace. Za to odpowiada rzad. Nie jest prawda ze prawa robotnicze niszcza miejsca pracy. To jest wyssane z palca. Biznes sie rozwija przedewszystkim na pomysle produktu lub serwisu, na dostepie do kapitalu, na stabilnej sytuacji ekonomicznej, na solidnym i rozasdnym prawie,… Pensje prcownikow to zaledwie 8% dochodu przecietnego biznesu w sektorze wytworczym. Nie zwalajmy wiec wszstkiego na prawa robotnikow.
Mam nadzieje ze bedzie regularnie powracal do tego niezwykle waznego problemu. Ewentualnie musi sie pojawic sila polityczna ktora zrozumie ze rozwiazanie problemu polskiego bezrobocia wygra wybory. Bo nie chodzi tu tylko o bezrobotnych. Kazdy na tym zyska wlaczne z tymi ktorym bezrobocie nie grozi.
osobiscie uwazama, ze ilosc absolwentow to nie jakosc, i jest duzy odsetek ktory skorzystalby na wyksztalceniu nizszym ale specjalistycznym/technicznym. Wystarczyloby dla karju by poprzestali na przydatnym technikum.
produkcja bezrobotnych magistrow to zablakana nisza mlodego rynku, w ktorej zarabiaja ci, sprzedajajcy kiepskie dyplomy i nikla wiedze, kapitalizujac niespelnione marzenia rodzicow.
Nie kazdy musi byc magistrem, ani nie kazdy powinien.
Jeden z moich wykladowcow, Japonczyk, opowiadal dlaczego u nich jest takie parcie na uczelnie – od zawsze bylo za malo miejsc, poniewaz rzad japonii preferowal studia w PRZYDATNYCH dziedzinach (inzynieria, nauki scisle, itd) a ignorowal nauki spoleczne i podobne pierdoly. Stad u nich tyle inzynierow i postep przed kilka dekad. Najwazniejszy. Bo polskie bezrobocie razem z emigracja siega 30%. Oficjalne 13% to bzdury, klamstwo i propaganda.
Zaden z rzadow ostatnich 22 lat nie mial ambicji by powaznie sie tym zajac. A w szkolach zamiast ekonomi i nauki o przesiebiorczosci glupie rzady wprowadzily religie. I jest co jest, 30% bezrobocie i najnizszy w UE wskaznik aktywnosci ekonomicznej obywateli. Zaledwie 49%.
Polska potrzebuje ponad partyjne, ponad kadencyjne formum w celu opracowania strategi walki z bezrobociem. Partie polityczne sa na to za glupie. Oczywiscie prywatny sektor powinien tworzyc miejsca pracy ale gdy warunki do tego sa sprzyjajace. Za to odpowiada rzad. Nie jest prawda ze prawa robotnicze niszcza miejsca pracy. To jest wyssane z palca. Biznes sie rozwija przedewszystkim na pomysle produktu lub serwisu, na dostepie do kapitalu, na stabilnej sytuacji ekonomicznej, na solidnym i rozasdnym prawie,… Pensje prcownikow to zaledwie 8% dochodu przecietnego biznesu w sektorze wytworczym. Nie zwalajmy wiec wszstkiego na prawa robotnikow.
Mam nadzieje ze bedzie regularnie powracal do tego niezwykle waznego problemu. Ewentualnie musi sie pojawic sila polityczna ktora zrozumie ze rozwiazanie problemu polskiego bezrobocia wygra wybory. Bo nie chodzi tu tylko o bezrobotnych. Kazdy na tym zyska wlaczne z tymi ktorym bezrobocie nie grozi.
czwartek, 10 września 2015
przyczyny
Możemy sobie dyskutować o przyczynach, a nawet praprzyczynach tego co się obecnie dzieje u brzegów Europy I w niej samej, ale na przyczyny nie mamy wpływu, więc dyskusja raczej powinna dotyczyć skutków, a tu już jest trochę lepiej.
Zebrała się Grupa Wyszehradzka I twardo powiedziała “nie” Brukseli I Berlinowi. Krok w dobrym kierunku.
Premier Czech Bohuslav Sobotka:”Jesteśmy gotowi do pomocy Węgrom, bo one przyjęły więcej uchodźców niż Włochy czy Grecja, natomiast jeśli chodzi o inne państwa, to my będziemy decydować kogo, kiedy i w jakiej liczbie przyjąć. Chcemy pomagać, ale dobrowolnie powiedział.
Premier Węgier Viktor Orban: “Nie możemy ponosić konsekwencji czyichś czynów. obowiązkowe limity są nierealne, a porozumienia wewnątrz unijne w ogóle nie funkcjonują.
Premier RP, Ewa Kopacz: “Uchodźców ciągle przybywa, czy związku z tym Komisja Europejska będzie się zbierać co miesiąc, by ustalać nowe?”Decyzja Grupy Wyszehradzkiej, reprezentującej 63 mln obywateli (oj jakby się tu przydała Rumunia ze swoimi 23. milionami) i przypadająca im liczba głosów w KE, nie tylko znaczy więcej niż jedno państwo, jest znacznie bardziej wyrazista niż głos pojedynczego państwa, to jest poważny blok i jakikolwiek można sobie nazywać pojedyncze państwa ksenofobicznymi, tak „bloku” lepiej nie obrażać – ten „blok” to realna siła, na tyle realna, że może się urwać ze smyczy, a jeszcze do tego może zyskać sympatię mieszkańców innych krajów, więc spodziewam się, że naciski Merkelowej złagodnieją.
Chciałbym zwrócić uwagę blogowych pięknoduchów, którzy instynkt samozachowawczy normalnych ludzi piętnują jako ksenofobię, a ich samych wyzywają od prymitywów, że powinni na jakiś czas opuścić swoje towarzystwo i pomieszkać trochę w jakiejś egzotycznej „community”, najlepiej wśród muzułmanów, albo bardzo blisko. Oczywiście taki pięknoduch powie: „Tak, pomieszkałem 20, 30, 50 lat wśród 100 tysięcy muzułmanów i każdy z nich niemiłosiernie rabował budżet państwa, ale przecież, te 100 tysięcy, to nie wszyscy muzułmanie, nie każdy okrada system.” Tak, to prawda, martwi wyznawcy Allacha tego nie robią.
Okradają, a do tego kierują się własnymi prawami – w Wielkiej Brytanii 85 sądów koranicznych, które niby są podrzędne wobec brytyjskiego, prawa, ale… nie są, nagminnie go nie przestrzegają stosując się do wyroków sądów koranicznych.
Niedawno, ktorymś z blogów, na ktorym termat dostyczył uchdoźców, jakiś piękonoduch ironizował:”Pokażcie mi państwo europejskie, w którym wprowadzono szariat.”
No, wiadomo, że takiego państwa nie ma, ale jest państwo w państwie i ono stosuje własne prawo.
Premier Słowacji Robert Fico:„To nie Grupa Wyszehradzka jest winna obecnemu kryzysowi,mimo to gotowi pomóc wysyłając specjalistów, i sprzęt oraz środki finanasowe do krajów, które wzięły na siebie główny cios migracyjny – do Grecji, Włoch i Węgier, a także do Turcji, Libii, Jordanii, gdzie napływają uchodźcy z Syrii.”
Zebrała się Grupa Wyszehradzka I twardo powiedziała “nie” Brukseli I Berlinowi. Krok w dobrym kierunku.
Premier Czech Bohuslav Sobotka:”Jesteśmy gotowi do pomocy Węgrom, bo one przyjęły więcej uchodźców niż Włochy czy Grecja, natomiast jeśli chodzi o inne państwa, to my będziemy decydować kogo, kiedy i w jakiej liczbie przyjąć. Chcemy pomagać, ale dobrowolnie powiedział.
Premier Węgier Viktor Orban: “Nie możemy ponosić konsekwencji czyichś czynów. obowiązkowe limity są nierealne, a porozumienia wewnątrz unijne w ogóle nie funkcjonują.
Premier RP, Ewa Kopacz: “Uchodźców ciągle przybywa, czy związku z tym Komisja Europejska będzie się zbierać co miesiąc, by ustalać nowe?”Decyzja Grupy Wyszehradzkiej, reprezentującej 63 mln obywateli (oj jakby się tu przydała Rumunia ze swoimi 23. milionami) i przypadająca im liczba głosów w KE, nie tylko znaczy więcej niż jedno państwo, jest znacznie bardziej wyrazista niż głos pojedynczego państwa, to jest poważny blok i jakikolwiek można sobie nazywać pojedyncze państwa ksenofobicznymi, tak „bloku” lepiej nie obrażać – ten „blok” to realna siła, na tyle realna, że może się urwać ze smyczy, a jeszcze do tego może zyskać sympatię mieszkańców innych krajów, więc spodziewam się, że naciski Merkelowej złagodnieją.
Chciałbym zwrócić uwagę blogowych pięknoduchów, którzy instynkt samozachowawczy normalnych ludzi piętnują jako ksenofobię, a ich samych wyzywają od prymitywów, że powinni na jakiś czas opuścić swoje towarzystwo i pomieszkać trochę w jakiejś egzotycznej „community”, najlepiej wśród muzułmanów, albo bardzo blisko. Oczywiście taki pięknoduch powie: „Tak, pomieszkałem 20, 30, 50 lat wśród 100 tysięcy muzułmanów i każdy z nich niemiłosiernie rabował budżet państwa, ale przecież, te 100 tysięcy, to nie wszyscy muzułmanie, nie każdy okrada system.” Tak, to prawda, martwi wyznawcy Allacha tego nie robią.
Okradają, a do tego kierują się własnymi prawami – w Wielkiej Brytanii 85 sądów koranicznych, które niby są podrzędne wobec brytyjskiego, prawa, ale… nie są, nagminnie go nie przestrzegają stosując się do wyroków sądów koranicznych.
Niedawno, ktorymś z blogów, na ktorym termat dostyczył uchdoźców, jakiś piękonoduch ironizował:”Pokażcie mi państwo europejskie, w którym wprowadzono szariat.”
No, wiadomo, że takiego państwa nie ma, ale jest państwo w państwie i ono stosuje własne prawo.
Premier Słowacji Robert Fico:„To nie Grupa Wyszehradzka jest winna obecnemu kryzysowi,mimo to gotowi pomóc wysyłając specjalistów, i sprzęt oraz środki finanasowe do krajów, które wzięły na siebie główny cios migracyjny – do Grecji, Włoch i Węgier, a także do Turcji, Libii, Jordanii, gdzie napływają uchodźcy z Syrii.”
środa, 4 lutego 2015
dieta
można zapychać się ziemniakami (ziemniaki na słodko, na słono, na oleju, w pomidorach, na blasze, z ogniska, krajane, cwiartowane, suszone, pieczone, smażone, grilowane, wedzone, duszone, polewane, podpiekanae miażdzone, cukrowane, itp) i jeść owoce i warzywa - bardzo zdrowe i tanie. nie jeździć do pracy samochodem ani autobusem benzyna i bilety drogie - ja korzystam z roweru !!za darmo przejeżdżam dzień w dzień 10 km, przy minus 20 stopniach i dużym oblodzeniu ciężko jest nie spaść z roweru takiej telepawy się dostaje ale to tzw zdrowy "aktywny tryb życia" należy zrezygnować z gazu i przejść na elektrykę wbrew pozorom jest znacznie taniej montujemy sobie piece kumulacyjne które nam się nagrzewają w 2 godziny w nocy na drugiej tańszej taryfie to wystarcza na 24 godziny później trochę zimno jest ale jak się opatulę w kurtkę dwa śpiwory i kołdrę puchową to tylko w twarz jest zimno, w nocy tez gotujemy i pierzemy bo prąd tańszy, gaz z którego rezygnujemy to miesiąc w miesiąc 150 zl za same opląty stale i przesyłowe
po co płacić przesyłowe za gaz i prąd skoro można tylko za prąd? dodatkowo zbieram wodę z pralki po płukaniu i praniu do wiader i miednic i tym zmywam podłogi dodatkowo oszczędzając na wodzie i detergentach a na samym końcu wodą z mopa spłukuje nieczystości w bieliźnie, w ten sposób oszczędzam na wodzie ostatnio z wodociągów 3 raz wymieniali mi wodomierz bo nie byli w stanie uwierzyć w zużycie na poziomie 10 litrów wody na miesiąc haha jak to robię nie rozkładając się z brudu jeszcze? a no tak ze w zakładzie w którym pracuje mamy prysznice i nawet pralkę franie! Jedyny sposób na przeżycie za 50zł to pojechać na wioche stopem i od bambra kupić 5kg marchwi,10kg pyr,5kg kukurydzy,10kg zboża.zapłacimy za to 30zł. Zostało 20zł. Teraz trzeba poszukać tanią sól,pieprz,olej i cukier. za reszte kupcie sobie kości dla psa i na tych gnatach ugotujcie gar zupy. Zboże możecie zemleć na kamieniach których jest pełno. Marchew zeby wam się nie popsuła zakopcie gdzieś blisko miejsca zamieszkania. Polak potrafi więc z tych produktów wyczarujecie cuda na kiju.Świnia je gorsze produkty a żyje w strojach kapielowych... co prawda ostatnio szef zakręcił ciepła wodę bo zobaczył że się codziennie kompie ale do zimnej już się przyzwyczaiłem, dodatkowo do pralki nalewam wodę którą przywożę kanistrami ze źródeł oligoceńskich przy starym browarze przynajmniej jest smaczna i nie chlorowana! ogródek podlewam deszczówką którą zbieram w beczki w sezonie wyłączam piece we wszystkich nieużywanych pomieszczeniach i przesiaduje tylko w jednym pomieszczeniu, okno i ściany mam obłożone styropianem tak zwaną "dziesiątkom" także jak w termosie jak się nagrzeje to trzymi ciepło! często chodzę do znajomych w odwiedziny tam się mogę ogrzać i czasem nawet poczęstują herbata z cukrem a czasami nawet ciastkiem !, kupuje produkty z przecen robię dużo zapasów zamrażarka jest pełna kupuje ze wsi półtusze wieprzową starcza dla mnie na rok! z ogródka mam ogórki pomidory sałatę dynie cukinie kabaczki kapustę paprykę to wszystko ląduje w weki i do piwnicy, niemniej ostatynio jakiś desperat w kostiumie kąpielowym włamał mi się i ukradł wszystkie przetwory i ziemniaki także teraz o chlebie i mięsie żyje ale spoko już po woli odkładam na worek ziemniaków za darmo mamy tez grzyby bo na nie jeszcze nasz kochany rzad nie nałożył podatku oraz inne owoce runa leśnego borówki jagody!, posiadam również kartę wędkarska i w niedziele zawsze chodzę na ryby niestety coraz rzadziej zdarza się coś złowić bo elektorat "plemiela" przetrzebił rybostan w prawie każdym zbiorniku i teraz zaczyna się zabierać za igliwie w lesie ale czasem jakaś kijanka się złapie, kury w ogrodzie mam swoje, sąsiad rwie włosy z głowy bo mu pieje kogut co rano i ostatnio mnie sadem straszy ze mu kury z trawnika zrobiły pustynie Gobi ale mam to w d... i pytam się go "jak żyć sąsiedzie? jak żyć?" z cukru zrezygnowałem bo niezdrowy i doszedłem do perfekcji w parzeniu herbaty ( z jednej torebki zaparzę nawet 6 szklanek!!) teraz słyszałem że się kryzys zbliża i nie wiem co mam robić mocniej już pasa nie zacisnę ale licytuje na ebay-u ampułkę z cyjankiem to będzie na czarną godzinę, ponoć śmierć jest bezbolesna i szybka to prawda? drugie co mi przychodzi do głowy to zachlać się na mrozie ponoć śmierć na mrozie jest bezbolesna i przepiękna..
po co płacić przesyłowe za gaz i prąd skoro można tylko za prąd? dodatkowo zbieram wodę z pralki po płukaniu i praniu do wiader i miednic i tym zmywam podłogi dodatkowo oszczędzając na wodzie i detergentach a na samym końcu wodą z mopa spłukuje nieczystości w bieliźnie, w ten sposób oszczędzam na wodzie ostatnio z wodociągów 3 raz wymieniali mi wodomierz bo nie byli w stanie uwierzyć w zużycie na poziomie 10 litrów wody na miesiąc haha jak to robię nie rozkładając się z brudu jeszcze? a no tak ze w zakładzie w którym pracuje mamy prysznice i nawet pralkę franie! Jedyny sposób na przeżycie za 50zł to pojechać na wioche stopem i od bambra kupić 5kg marchwi,10kg pyr,5kg kukurydzy,10kg zboża.zapłacimy za to 30zł. Zostało 20zł. Teraz trzeba poszukać tanią sól,pieprz,olej i cukier. za reszte kupcie sobie kości dla psa i na tych gnatach ugotujcie gar zupy. Zboże możecie zemleć na kamieniach których jest pełno. Marchew zeby wam się nie popsuła zakopcie gdzieś blisko miejsca zamieszkania. Polak potrafi więc z tych produktów wyczarujecie cuda na kiju.Świnia je gorsze produkty a żyje w strojach kapielowych... co prawda ostatnio szef zakręcił ciepła wodę bo zobaczył że się codziennie kompie ale do zimnej już się przyzwyczaiłem, dodatkowo do pralki nalewam wodę którą przywożę kanistrami ze źródeł oligoceńskich przy starym browarze przynajmniej jest smaczna i nie chlorowana! ogródek podlewam deszczówką którą zbieram w beczki w sezonie wyłączam piece we wszystkich nieużywanych pomieszczeniach i przesiaduje tylko w jednym pomieszczeniu, okno i ściany mam obłożone styropianem tak zwaną "dziesiątkom" także jak w termosie jak się nagrzeje to trzymi ciepło! często chodzę do znajomych w odwiedziny tam się mogę ogrzać i czasem nawet poczęstują herbata z cukrem a czasami nawet ciastkiem !, kupuje produkty z przecen robię dużo zapasów zamrażarka jest pełna kupuje ze wsi półtusze wieprzową starcza dla mnie na rok! z ogródka mam ogórki pomidory sałatę dynie cukinie kabaczki kapustę paprykę to wszystko ląduje w weki i do piwnicy, niemniej ostatynio jakiś desperat w kostiumie kąpielowym włamał mi się i ukradł wszystkie przetwory i ziemniaki także teraz o chlebie i mięsie żyje ale spoko już po woli odkładam na worek ziemniaków za darmo mamy tez grzyby bo na nie jeszcze nasz kochany rzad nie nałożył podatku oraz inne owoce runa leśnego borówki jagody!, posiadam również kartę wędkarska i w niedziele zawsze chodzę na ryby niestety coraz rzadziej zdarza się coś złowić bo elektorat "plemiela" przetrzebił rybostan w prawie każdym zbiorniku i teraz zaczyna się zabierać za igliwie w lesie ale czasem jakaś kijanka się złapie, kury w ogrodzie mam swoje, sąsiad rwie włosy z głowy bo mu pieje kogut co rano i ostatnio mnie sadem straszy ze mu kury z trawnika zrobiły pustynie Gobi ale mam to w d... i pytam się go "jak żyć sąsiedzie? jak żyć?" z cukru zrezygnowałem bo niezdrowy i doszedłem do perfekcji w parzeniu herbaty ( z jednej torebki zaparzę nawet 6 szklanek!!) teraz słyszałem że się kryzys zbliża i nie wiem co mam robić mocniej już pasa nie zacisnę ale licytuje na ebay-u ampułkę z cyjankiem to będzie na czarną godzinę, ponoć śmierć jest bezbolesna i szybka to prawda? drugie co mi przychodzi do głowy to zachlać się na mrozie ponoć śmierć na mrozie jest bezbolesna i przepiękna..
czwartek, 1 stycznia 2015
propozycja
Chcemy zrobić coś dla zdrowia, ekologii i ochrony środowiska? Zmieńmy naszą dietę! Każdy z nas jest świadomy jak wygląda zdrowa dieta, w której przeważają warzywa i owoce, fasola, orzechy, kasze, pomaga chronić zasoby naturalne i lepiej wykorzystywać ziemie uprawne. Szczególnie mieszkańcy krajów zachodnich spożywają nadmierne ilości mięsa a ich dieta szkodzi im i środowisku, powoduje raka, zawały, wylewy w kostiumie kąpielowym.Ci bez kucykow tez mają szansę, bo teraz poważne firmy zachodnie rekrutują na stanowiska do pracy zdalnej, czyli z domu, konsultantów z wielu krajów, w tym z Polski. Wystarczy wpisać w wyszukiwarce frazę 'online jobs info' i znaleźć propozycję kostiumu kąpielowego odpowiednią dla siebie. Mało osób o tym wie, ja korzystam już od ponad roku, spokojna praca w domku i bez szefa nad głową, a zarobki na poziomie średniej krajowej za pół etatu, bez żadnych opłat ani inwestycji Ograniczone spożycie mięsa i jedzenie więcej produktów zielonych i zbożowych to także ograniczenie emisji gazów cieplarnianych, likwidacja głodu i chorób.

Koleżanka z brązowymi sińcami chwali sobie loreala (z gabeczka) ona ma prawdziwe siniaki, obejrzyjcie maxineczke na yt ona ma ogromne brązowe siniaki pod oczami i jakoś je tuszuje make upem :p czasami ludzie maja taka urodę i nic sie nie poradzi. Żaden korektor nie zatuszuje sińców ktore ma się od lat te korektorki to sa tylko na nieprzespaną jedną noc ale i sińce po takiej nocy są prawie niewidoczne i to bez korektora. Ja mam sine podkowy jakbym dostała między oczy powiadam nic tego nie zatuszuje spod korektora przebija kostium kąpielowy. o rany trzyma w napięciu do końca, już myślałam że modelka oko straci przez te długie pazury:P na pomalowanej twarzy nic nie widać powinni pokazać efekt przed (czyli bez makijażu) i po (z korektorem i pudrem), a nie malować gotowca. Sprawdzony sposób na sińce pod oczami-odrobina kremu na hemoroidy. To nie żart,taki krem obkurcza naczynia krwionośne więc automatycznie niweluje sińce.Stosować rzadko,tylko w awaryjnych sytuacjach. Ja niestety borykam sie z mega sińcami pod oczami, ale taka moja uroda. Przetestowałam większość korektorów , z miernym skutkiem . Może podpowiecie mi dziewczyny jakiś sprawdzony korektor. Bardzo łatwo takie tricki robić na nosie juz smukłym jak na filmiku a trzeba było pokazać stroje kapielowe to wyszczuplanie na kims kto ma nos szeroki i bulwiasty ale po co pewnie efekt byłby niezadowalający i nie byłoby filmiku. teraz juz wiem -jak się kogos kocha ,to kocha się tez jego niedoskonalosci czym są niedoskonalosci ,wobec wielkiej milosci nie trzeba byc doskonalym ,trzeba umiec kochac co to jest -doskonałość

Koleżanka z brązowymi sińcami chwali sobie loreala (z gabeczka) ona ma prawdziwe siniaki, obejrzyjcie maxineczke na yt ona ma ogromne brązowe siniaki pod oczami i jakoś je tuszuje make upem :p czasami ludzie maja taka urodę i nic sie nie poradzi. Żaden korektor nie zatuszuje sińców ktore ma się od lat te korektorki to sa tylko na nieprzespaną jedną noc ale i sińce po takiej nocy są prawie niewidoczne i to bez korektora. Ja mam sine podkowy jakbym dostała między oczy powiadam nic tego nie zatuszuje spod korektora przebija kostium kąpielowy. o rany trzyma w napięciu do końca, już myślałam że modelka oko straci przez te długie pazury:P na pomalowanej twarzy nic nie widać powinni pokazać efekt przed (czyli bez makijażu) i po (z korektorem i pudrem), a nie malować gotowca. Sprawdzony sposób na sińce pod oczami-odrobina kremu na hemoroidy. To nie żart,taki krem obkurcza naczynia krwionośne więc automatycznie niweluje sińce.Stosować rzadko,tylko w awaryjnych sytuacjach. Ja niestety borykam sie z mega sińcami pod oczami, ale taka moja uroda. Przetestowałam większość korektorów , z miernym skutkiem . Może podpowiecie mi dziewczyny jakiś sprawdzony korektor. Bardzo łatwo takie tricki robić na nosie juz smukłym jak na filmiku a trzeba było pokazać stroje kapielowe to wyszczuplanie na kims kto ma nos szeroki i bulwiasty ale po co pewnie efekt byłby niezadowalający i nie byłoby filmiku. teraz juz wiem -jak się kogos kocha ,to kocha się tez jego niedoskonalosci czym są niedoskonalosci ,wobec wielkiej milosci nie trzeba byc doskonalym ,trzeba umiec kochac co to jest -doskonałość
Subskrybuj:
Posty (Atom)